wtorek, 28 lutego 2012

sówka Mądrusia

A wszystko zaczęło się od sówki Mądrusi i od pewnej dobrej duszy, która mi oczy otworzyła i pokazała kierunek w stronę światła.

Sówka powstała szybko ze starych spodni i futrzastego kombinezonu dziecięcego. Na początku było mozolne odprówanie poszewki od kombinezonu i wycinanie piórek ze spodni. Potem piórka przyszyłam do starej bluzki (z rękawków bluzeczki powstały oczka). Z futrzastego materiału zrobiłam czapeczkę i spodenki na gumce. A, no i skrzydełka.
Z czapeczką było trochę stresu, bo zamówiłam filc na oczka przez internet i nie dojechał, ale znalazłam jakieś dwa stare guziki, trochę włóczki brązowej i jakoś wyszła mądra głowa.



A potem sówka zrobiła mądrą minkę i wygrała dla mnie maszynę do szycia w  konkursie Łucznika :)


2 komentarze:

  1. Witaj...sówka przepiękna...zajrzałam do Ciebie po słowach otuchy jakie zaznałam od Maryś...cudowna osoba...Pozdrawiam Cię gorąco...

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, dzięki za odwiedziny. Zajrzałam też na Twojego bloga :) Cudne szydełkowe twory. Ja dopiero zaczynam przygodę z szydełkiem. Na razie zrobiłam jedno etui na telefon :P Ale mam nadzieję, że kieeeedyś będę robić takie piękne czapki jak Twoje.
    A Maria... to czarownica! ;) tyle powiem :D

    OdpowiedzUsuń