poniedziałek, 26 marca 2012

pasiaste podusie

 
Nie ma to jak w piękny wiosenny weekend odwiedzić babcię, która z szafy wyciągnie metry różnistych materiałów 
i Cię nimi obdaruje :] Pasiasty tak mnie zauroczył, że jeszcze tego samego wieczoru usiadłam do maszyny i uszyłam dwie poszewki na poduszki. Tkaniny jeszcze sporo zostało i pomysłów kilka się pojawiło, także pewnie jeszcze się te paski pojawią na blogu w innym wydaniu.
 
 
Poszewki na zakładki, ponieważ nie byłam w posiadaniu odpowiednich guzików ani suwaków, a chciałam je mieć już już już :)
Do cierpliwych osób nie należę ;)
Tak się cieszę z tych nowych starych poduszek. 
I łóżko też jakoś weselej wygląda.



A poduszek nigdy za dużo :)

wtorek, 20 marca 2012

wiosna przyszła


Wiosna przyszła. 
Spacery górą!
W domu siedzieć się nie chce, ale czas na tworzenie zawsze się znajdzie. Wczoraj powstała ekobransoletka.



Zrobiłam ją na drewnianej bazie, takim samym sposobem jakim powstał  'butelkowazon'. Właściwie to butelkowy wazon zainspirował mnie do jej stworzenia. Użyłam tylko innego sznurka, który wygląda bardziej naturalnie. 
Pół godziny pracy i gotowe :)

A wieczorami dziergam sweter. Mój pierwszy w życiu sweter robiony na drutach. W kolorze, który uwieeeelbiaaam. Pasuje może bardziej kolorystycznie do jesieni niż do wiosny, ale myślę że będzie świetnie się komponował 
z opaloną skórą no i z kolorem granatowym (jedyną niebieskością jaką noszę - choćby w postaci jeansu). 
Na pewno się pochwalę efektem końcowym.


środa, 14 marca 2012

sunflowerbag


Zofija nie chciała szyć. Bunt. Z doświadczoną szwaczką sprawdziłyśmy możliwe przyczyny problemu i nic. Uparła się. Nie i koniec!
Usiadłam przed nią i mówię: Słuchaj to nie przypadek, że jesteśmy razem. Przecież nie mogę Cię teraz odsyłać do serwisu.
Przeprowadziłam konserwację, nasmarowałam olejkiem, przełożyłam szpulkę na dalszy słupek i doszłyśmy do porozumienia.
Przecież nie mogło być inaczej.
Teraz szyje jak... czołg!
Musiałam chyba bardziej poznać jej wnętrze. Może należy do nieśmiałych ;)

A tutaj pierwsze 'tworzywo' razem z Zosią uszyte (w ogóle pierwsze uszyte na maszynie).
Słonecznikowa torba na zakupy dla Ani.
Torba zrobiona z tego samego materiału, co makowa. Słoneczniki namalowałam flamastrami do tkanin- na prawdę polecam mało doświadczonym malarkom. Pasek i podszewka uszyte z bawełnianej zasłonki.

  
  a w środku niespodzianka-kieszonka

 






wtorek, 6 marca 2012

papavero

Przyznaję się.
Kłamałam. 
Nie od sowy wszystko się zaczęło. Przecież, żeby 'cośtam' tworzyć nie trzeba maszyny do szycia, czyż nie? Wystarczą dwie ręce ;) Zresztą kostium sowy jest przykładem tego, że można szyć bez maszyny.

Już dawno myślałam o tym, żeby uszyć własną ekologiczną torbę na zakupy . Od babci dostałam kawałek materiału. W rękach uszyłam torbę, a flamastrami do tkanin namalowałam makowy motyw własnego projektu. Teraz torba czeka tylko na pasek.








poniedziałek, 5 marca 2012

about owl again


Magiczna historia powstania sówki Mądrusi

Pewnego razu w pewnym małym miasteczku na wschodzie Polski.

Ona i on leżą na łóżku. On patrzy na telewizor. Ona mówi: Wiesz, gdybym dostała jakiś extra zastrzyk gotówki, kupiłabym maszynę do szycia. Widziałam takie cudne w kwiaty na wystawie w sklepie.
On nie odrywając wzroku od telewizora: Dobrze kochanie.

Innego razu (kilka lub kilkanaście godzin później)
Dzwoni telefon. Ona odbiera.

Dobra dusza: Hej, jest konkurs Łucznika na kostium karnawałowy, można wygrać maszynę do szycia. Zrobisz coś?
Ona: No może zrobię... Mam jakieś koraliki, materiału trochę...Może maskę jakąś..
Dobra dusza: A może kostium sówki dla malutkiej. Zrobiłaś taką fajną sówkę do kluczy dla A. A materiały takie tanie w szmateksie.
Ona: Pomyślę...
Dobra dusza: To pomyśl!

Jak pomyślała - tak zrobiła. I wygrała maszynę.

Tak to mniej więcej było.
I jak tu nie wierzyć w cuda i w anioły.


piątek, 2 marca 2012

another life

Z serii jak zrobić coś z niczego tanim kosztem - podpatrzone na www.tipy.pl


Stała sobie pusta butelka i prosiła o nowe życie. Bawełniany sznurek, uniwersalny klej, godzina pracy i została... wazonem! :]



Jest już wazon, to może jakiś kwiat się też znajdzie niedługo.
I jest już maszyna!!! :D





czwartek, 1 marca 2012