piątek, 15 czerwca 2012

Waiting for the sun

"Do or do not. There is no try." 
                              Yoda

Ostatnio na stronie fejsbukowej Łucznika wysypało konkursami. W szyciowych nie biorę udziału, ale jest też fotokonkurs.
Jakby specjalnie dla mnie :) hehehe
Profesjonalistą nie jestem w tej dziedzinie, ale lubię bardzo fotografować.
Na pomysł wpadłam w tym tygodniu. Zrealizowałam go na ile mogłam i teraz już tylko muszę wybrać jedno z dwóch zdjęć i zrobić jedno z karteczką "konkurs Łucznika", bo jakoś wyleciało mi z głowy, a to konieczny warunek.

version 1 z szumami (które tak polubiłam, że czasem dodaję sztucznie np. tu)

 i version 2 trochę ciemniejsze, bez szumów ale z rozmyciem nadal :P

Które Wam się bardziej podoba?

Kochanie mi zrobił jeszcze jedno dodatkowe zdjęcie z koszulką "I ❤ Łucznik", która powstała przy okazji tworzenia fotografii konkursowej. (Głowę ucięłam sobie sama :D)
Niestety pogoda zmusiła nas do robienia zdjęć w pomieszczeniu.



  Ostatni tydzień zaowocował też pierwszym samodzielnie uszytym od początku do końca przeze mnie ubrankiem. Do tej pory przerabiałam tylko rzeczy wygrzebane w secondhandach. Wszystkie inne moje własne twory zapełniają półkę "PRAWIE USZYTE". Wierzę, że kiedyś przyjdzie na nie kolej, bo stwierdziłam że nie jestem takim szyciowym beztalenciem jak myślałam. Po prostu wystarczyło zacząć od czegoś prostszego :D  Teraz czekam tylko na poprawę pogody, aby w pięknej zieleni i słońcu uwiecznić pierwsze dzieło na fotografii.

A czekając na słońce mały bonus dla wszystkich cioć odwiedzających bloga -> Kilka Sabinkowych mazów.

- Łyba, Łyba! To jest Łyba! 

                                   - to rzeka?
                                   - nie.
                                   - a co to?
                                   - Łiii (czyt. zjeżdżalnia) 

Zaklinajcie słońce! Niech przychodzi szybko i zostaje na długo. 
Może kiedy razem zmobilizujemy siły... :)
Peace!  ☮

9 komentarzy:

  1. Może od początku...
    Bardzo się ciesze, że bieżesz udział w konkursie, zdjęcia rewelacyjne...tylko na które sie zdecydować...i jedno i drugie ma to coś...może z szumami?
    Córcię masz mega zdolną...łyba, łyba...padłam...swoją drogą wypisz wymaluj łyba!!!
    Słońce przybędzie, juz się zbliża, u mnie (w centrum) juz jest i choć nie grzeje aż tak cieszy że się pojawiło;)
    Udanego i słonecznego, oby, weekendu;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Justyna, Ty zawsze z pozytywem wpadasz i z wieściami dobrymi. Ja już się na słoneczny weekend szykuję, bo słonko już błyskać zaczęło zza chmur :]
    A z konkursem mam czas do niedzieli i coś tam wrzucę na pewno :)
    Tobie też udanego weekendu życzę! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem za tym pierwszych zdjęciem, więcej ciepła od niego bije...
    Łyba - profeska!! Talencik nam tu dojrzewa :)))!!
    MMJ

    OdpowiedzUsuń
  4. pierwsze zdecydowanie
    łyba powala, ale ŁIIIII - to masakra w swojej doskonałości!!
    wrócę, bo jestem w "biegu" na moment

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracaj, wracaj zawsze czekam na Ciebie tu i Twoje literki :)

      Usuń
  5. Kapitalne zdjęcia i miejsce czyli Twój blog również :) Masz głowę pełną świetnych pomysłów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapraszam do odwiedzin :)

      Usuń
  6. Pierwsze lepsze :) łyba wyszła bardzo realistycznie... zapraszam do wzięcia udziału w zabawie,szczegóły u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie, na pewno zajrzę! :)
      Zdjęcie wstawiłam pierwsze już :) a jutro na szybciocha będę kombinować zdjęcie z kartelunią. dlaczego ja z tych co zawsze na ostanią chwilę wszystko? ;)

      Usuń