poniedziałek, 12 listopada 2012

Rozdęte lampiony

   Pamiętacie miechunkę rozdętą?
Przepiękna nazwa i piękna roślina, która na pomarańczowo kwitnie jesienią. Możecie ją zobaczyć i w tym wpisie.
  Gdzieś tam kiedyś natrafiłam na pomysł zrobienia z niej lampionów choinkowych. No i zrobiłam. Dużo ich nie wyszło z mojego miechunkowego zbioru (został on grubo uszczuplony przez Sabinkę, która co jakiś czas brała kolejny kwiat, otwierała go i z tym samym nie gasnącym zdziwieniem pokazywała mi zawartość: "Mamo zobacz! Tu jest kulka"),
dlatego będę zakładać lampioniki dopiero wtedy, gdy zawieszę światełka na choince a na razie poczekają sobie grzecznie w miseczce na Święta.








Aby stworzyć lampionik wycięłam ogonek przy pomocy nożyczek do paznokci ostro zakończonych. Potem wyciągałam szypułkę razem z owocem a w jej miejsce wkładałam lampeczkę diodową.
A Wy już przygotowujecie się do świąt?
Ja tworzę ozdoby na choinkę. Może jeszcze się czymś podzielę z Wami.

Pozdrawiam
An ☮

14 komentarzy:

  1. Niesamowity pomysł i pięknie wyglądają. Ja z bajki :)Urocze :) Zachwyciłam się jak gupia ;)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Pomysł nie mój. Podlinkuję źródło, jak odnajdę :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. :) Ona była kupiona z myślą o Tobie, ale w drodze do domu okazało się, że ma defekt - lekkie pęknięcie i odszczypany kawałeczek. Zamalowałam ten mankament markerem czarnym, ale widać niestety. Ciągle szukam drugiej takiej :)

      Usuń
    2. czułam, normalnie jak brakujący element do zielonych talerzy!
      A mam taki kubek - z TAKIM ŚRODKIEM!!!
      I takich misek szukałam i szukałam... No szok ♥

      Usuń
  3. Jaki piękny pomysł! Idealnie to wygląda, jak najdroższe lampki z katalogu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ultra:)
    BOSKIE!!
    Ja już po woli zaczynam wchodzić w klimat świąteczny... Lena coraz częściej widząc choinkę pokazuje miejsce gdzie stała w tamtym roku...:) i mówi, że chce ubierać!:)
    Znów będzie mnóstwo cukierasów:)
    Buziaki!
    OLA:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ultra, wiem że jesteś zapracowana (pod czytałam u Maryś:)) ale może coś uchylisz rąbka...?:)
    Pozdrawiam serdecznie:)
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola nie mam kiedy zdjątek zrobić i mamy nie za dobry czas teraz... tylko ciemna noc dla nas :( napiszę Ci na priv

      Usuń
    2. Zajrzyj sobie na blog Szarobure i pstrokate.
      http://szarobureipstrokate.blogspot.com/
      Robię mniej więcej takie gwiazdeczki tylko, że płaskie i brzydsze mi wychodzą :) Ale nie poddaję się. Z każdą kolejną robótką ładniejsze :)

      Usuń
  6. Physalis... genialne rozwiązanie. I ja uwielbiam tą roślinkę i nigdy nie mogę sobie przypomnieć polskiej nazwy. Dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. niesamowicie pomysłowe! I do tego jakie piękne :)

    OdpowiedzUsuń