niedziela, 17 lutego 2013

kotecek

Wiecie, że dzisiaj Dzień Kota?
Z tej okazji zmalowałyśmy i skleiłysmy z Sabinką jednego czarnuszka :)


Ja zawsze chciałam tak jak kot mieć wszystko w... gdzieś :)
I uczę się tego. Tego luzu. Tego "zen" - jak mówi Kochanie.
Czasem wydaje mi się, że jednak jestem nierefolmowalna i mi już zostanie do końca życia ciągłe rozkminianie na części czegoś, co nie jest tego warte.

Ostatnio Kochanie trochę pomógł Dzikiemu (to kotek, który z nami mieszka) wyjść na podwórze. Sabinka spytała czemu wypchnął kota, a on odpowiedział, że gdyby mu nie pomógł, to by tak stał i się tylko zastanawiał: wyjść...? wrócić...? a może zostać w drzwiach?
Patrząc na tę sytuację - mam coś z kota :D
No może jeszcze to, że lubię się wylegiwać w ciepłym miejscu i uwielbiam tuńczyka.
I musi być po mojemu - zawsze!
Ciężko ze mną Kochanie ma :)

A Wy macie coś z kota ;)?

Pozdrawiamy wszystkie blogowe kociary i życzymy wszystkim miłej niedzieli!


wtorek, 5 lutego 2013

to, co kocham!

Piaskownicy nowe wyzwanie. Fotograficzne :) Czyli to co tygrysek taki jak ja lubi najbardziej, a na co w ostatnich miesiącach ma co raz to mniej czasu.
Wyzwanie pt. "To, co kochamy!"

Mam takie miejsce moje. Wspomniałam o nim tu.
Teraz nie muszę już jeździć w to miejsce, bo w nim mieszkam, ale mimo to, mimo że zagościł w codzienności mojej, jego urok nie minął a nawet dopisałabym do tych kilku zdań jeszcze mnóstwo wspomnień, zapachów, ludzi , chwil, wspólnych marzeń, uśmiechów i łez też...


...pyszne pieczone przez babcię skrzydełka,
zbieranie jabłek do koszyka jesienią,
borówki z krzaczka - najpyszniejsze na świecie!,
kawa do łóżka o poranku,
spacery z małym stworkiem i odkrywanie świata na nowo,
wspólne marzenia z M. i M. :)
ciocię świruskę, którą Sabi oczekuje z wytęsknieniem,
wszędobylskie, pojawiające się niewiadomoskąd koty,
dziadek zasypiający przed laptopem,
grzane wino przy -20 stopniach Celcjusza,
słoneczniki wychylające się zza płotu,
niebieskie, magiczne drzwi na stryszek,
pierwszy aniołek na śniegu...

I mogłabym tak pisać i pisać i pisać....
I tyle jeszcze byłoby niezapisanych chwil...  :)

A wszystko to zawiera się w tym zdjęciu, w tym miejscu...



Przy okazji Oli dziekuję za dobijanie się do mnie i za wyróżnienie!


Uwaga, uwaga! A oto i moje nominacje:
1. Atelier Rozmaitości
2. Szarobure i pstrokate
3. Bartas De
4. Villa Artis
5. Goya Rose
6. Ewelinaart, albo już może AkwareloweLOVE
7. Chwile w dłoni przymknięte
8. Nic nie wiem
9. Joanka-z
10. Wędrowanie moje
11. agnetha.home
12. Osowiała sowa
13. W wolnej chwili
14. Kiedy budzi się słońce - Maryś, proszę o fakty których nie znam :P
15. Pasja tworzenia

Zasady możecie przeczytać u Oli, która mnie nominowała.

a 7 faktów o mnie...
1. Mam 164 cm wzrostu.
2. Mam zawsze za mało czasu.
3. Mam na drugie Maria.
4. Umiem jeździć na łyżwach.
5. Lubię jeść.
6. Nie czytałam "Władcy Pierścieni".
7. Na pewno jestem uzależniona od kawy :)

 Niektóre z powyższych to niezaprzeczalne fakty :D

Mam nadzieję, że o wszystkich pamiętałam i powiadomiłam, Późna pora już i mi się te literki i linki mieszają...
Życzę wszystkim udanego dnia!
Pozdrawiam
An