wtorek, 17 lutego 2015

po prostu koci świat




Moje dziecko uwielbia koty. Moda na Hello Kitty, Filemony i inne chyba nigdy nie minie w naszym domu. Ciągle udaje kota i wyciera dziury na kolanach. Zmieniała już imię dwa razy. Była Kicią, a teraz jest Filemoną. Często można było od niej usłyszeć "Nie jestem Sabina, jestem Filemonka" (z oburzeniem wielkim, że ja tej oczywistości nie znam)
Jakiś czas temu gdy oglądałam z nią bajki trafiłyśmy na bardzo piękny odcinek kota Filemona. Oglądając go pomyślałam, że wszystko w tej bajce miało swój sens, przyczynę i skutek, że wszystko było w harmonii i zgodzie i że to jest takie piękne. Z resztą zobaczcie sami.
Dziura w płocie
Marzę o takim życiu i ganianiu za jajami ;)
Filemona nie tylko oglądamy, ale też czytamy. Opowiadania są nie za krótkie i nie za długie. Takie w sam raz na czterolatkę uwielbiającą koty. Polecam :)



A na zdjęciach widzicie mojego kocurka dla Sabinki. Pierwszy mój szydełkowy zwierzak. Chyba nie ostatni. Cały mój. Wymyślony. Szydełkowany bez wzoru. Tak  mniej więcej liczone oczka. Może mieć troszkę grubszą jedną nóżkę, inne uszko, ale lubię go. Macha do Was łapką i chce się przytulić w ten koci dzień :)

A ja pozdrawiam wszystkich kotomaniaków i życzę miłego dnia z tym co koty lubią najbardziej - leniuchowaniem w ciepłym miejscu i mizianiem. Mrrrrr....

A ja zmykam już, bo u mnie dzisiaj nie będzie leniuchowania.

An

5 komentarzy:

  1. I ja uwielbiam kota Filemona! i wszelkie inne kotki- lacznie z Twoim wydzierganym cudem! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. jeeej :) świetnie Ci to wyszło :) dobra robota. Córa na pewno ucieszona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki dziewczyny! :) Córka ucieszona, ucieszona bardzo! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze raz napiszę - fajowy!

    OdpowiedzUsuń